
Dzisiaj porozmawiamy na jeden z głównych tematów tego bloga, który dotyczy wielu osób – zaburzenia odżywiania. Skupię się na kompulsywnych zaburzeniach, takich jak napadowe objadanie się czy bulimia. Nie będę teraz poruszac genezy powstania anoreksji, choć schemat jest podobny. Ważne jest, aby zrozumieć co jest prawdziwą przyczyną ich powstania.
Jak powstają zaburzenia odżywiania? Otóż, wbrew powszechnym stereotypom, głównie wynikają one z nieprawidłowej diety, a niekoniecznie z niezagojonych ran psychicznych czy trudnych doświadczeń z przeszłości. Tak, dobrze przeczytałaś, nie są spowodowane traumą, ani tym, że nie umiesz radzić sobie z emocjami. Oczywiście uczucia odgrywają dużą rolę w tym, jak podchodzimy do jedzenia, ale nie wolno nam zapominać o samych podstawach – o kaloriach i naszym zapotrzebowaniu energetycznym.
Zwiedzeni przez błędne kalkulatory kalorii czy modne diety, łatwo wpadamy w pułapkę niedostarczania organizmowi wystarczającej ilości energii. A przecież każda osoba ma swoje indywidualne zapotrzebowanie kaloryczne, które jest niezbędne do utrzymania zdrowia i równowagi. Na przykład, 5-letnie dziecko potrzebuje około 1600 kalorii dziennie, a dorosła kobieta zdecydowanie więcej, aby utrzymać swoją wagę.
Co więc się dzieje, gdy nasze ciało nie dostaje wystarczająco kalorii? Na początku może to prowadzić do spadku wagi, ale w długoterminowej perspektywie tak niska podaż energii skutkuje spowolnieniem metabolizmu. Wypadają włosy, skóra robi się szorstka, serce zaczyna wolniej bić, występuje uczucie ciągłego zimna, narządy wewnętrzne się kurczą, zanika okres. Występuje efekt plateau, nasz organizm dostosowuje się do nowych okoliczności i zaczyna gromadzić zasoby, a my natrafiamy na ścianę w postaci zatrzymanego procesu odchudzania lub nawet wzrostu masy ciała. I w tym momencie często dochodzi do kompulsywnego objadania się, co może prowadzić do rozwinięcia się zaburzeń odżywiania. Instynkt smozachowawczy uruchamia wszystkie mechanizmy, aby organizm mógł przetrwać i robi wszystko, aby dostarczyc sobie niezbędnej energii.
W mojej praktyce spotkałam wiele osób, które padły ofiarą restrykcyjnych, nieodpowiedzialnych diet. Niestety często takie wytyczne dostały od dietetyków. Wynik? Nadmierna obsesja na punkcie jedzenia, obwinianie siebie o brak silnej woli i niezauważanie rzeczywistego źrodla problemu.
Moja rada? Spójrzmy trzeźwo na swoje potrzeby, słuchajmy sygnałów, które wysyła nasze ciało i nie dajmy się zwariować modnym dietom, które obiecują szybkie efekty. Ważne jest, aby do odchudzania podchodzić z głową i zdrowym rozsądkiem, a nie popadać w panikę, jeśli ilość kalorii wydaje się zbyt duża. Pamiętajmy, że każda z nas jest inna i każda z nas potrzebuje indywidualnego podejścia.
Jestem tu, aby rozmawiać i pomagać tym, które borykają się z problemami związanymi z odżywianiem. Sama cierpiałam z tego powodu przez ponad 23 lata. Dzielcie się swoimi doświadczeniami, zadawajcie pytania, a przede wszystkim, pamiętajcie, że warto walczyć o zdrowy styl życia!
Zachęcam również do zaobserwowania mojego kanału na Instagramie- agnieszkajanczakpl, gdzie dowiesz się więcej.